W czwartek w pierwszej połowie dnia miała miejsce konferencja prasowa z udziałem posłów Konfederacji. Posłowie Przemysław Wipler oraz Michał Wawer zaprezentowali długo oczekiwany projekt ustawy o pieczy współdzielonej.
Jest to już kolejny projekt ustawy dotyczący sfery spraw rodzinnych zgłaszany przez Konfederację – na początku tego roku światło dzienne ujrzał bowiem projekt o przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej, o którym pisaliśmy tutaj.
Prace Konfederacji są realizowane niezależnie od prac Ministerstwa Sprawiedliwości, które 17 czerwca ogłosiło pakiet ustaw obejmujących między innymi zagadnienia pieczy współdzielonej, alienacji rodzicielskiej, alimentów i instytucji winy wyłącznej.
O inicjatywie rządowej pisaliśmy tutaj:
W tym miejscu pragniemy podkreślić, że bardzo cieszymy się z faktu, że prawa ojców i dzieci zostały wreszcie potraktowane poważnie i nie tylko są na agendzie wiodących środowisk politycznych, ale też pojawiła się swoista konkurencja. Życzylibyśmy sobie, aby politycy porozumieli się ponad podziałami i wypracowali rozwiązanie które będzie się cieszyło poparciem większości środowisk politycznych i społecznych.
Obydwie inicjatywy legislacyjne Konfederacji mają osiągnąć cele, które są zbieżne z inicjatywami legislacyjnymi strony rządowej – jednak pomysł na ich implementację jest odmienny.
Analizując zakres legislacji jedynie na podstawie konferencji prasowej, widać pewne podobieństwa i różnice.
PODOBIEŃSTWA
- Obydwa projekty deklarują, że piecza współdzielona jest modelem pożądanym i domyślnym.
- Obydwa modele stawiają sobie za cel obniżenie konfliktu okołorozwodowego, a w szczególności ochronę dziecka przed skutkami konfliktu pomiędzy rodzicami.
- Obydwa modele dają swobodę sądowi w ostatecznym ustaleniu rozwiązania, które będzie zgodne z dobrem dziecka.
RÓŻNICE
- Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości jest zbudowany wokół paradygmatu, wg którego sąd może orzec pieczę współdzieloną dopiero po spełnieniu szeregu przesłanek – co stwarza ryzyko, że orzeczenie pieczy współdzielonej nie tylko nie będzie łatwiejsze, ale wręcz będzie utrudnione.
- Z zapowiedzi przedstawionych podczas konferencji wynika, że projekt Konfederacji zmierza do rozwiązania, w którym sąd może orzec model pieczy inny niż piecza współdzielona dopiero po szczegółowym zbadaniu sytuacji rodziny (co zapewne wiąże się z szerokim postępowaniem dowodowym, w tym dowodami z przesłuchania świadków, powołania biegłych i wysłuchania dziecka), musi uzasadnić podjęcie takiej decyzji – a takie orzeczenie będzie podlegało kontroli w drugiej instancji.
- Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości może wykluczać orzeczenie pieczy współdzielonej w sytuacji, kiedy istnieje podejrzenie przemocy – w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej. Ocena ta wynika zarówno z opublikowanego uzasadnienia do projektu ustawy, jak i z późniejszych publicznych wypowiedzi przedstawicieli ministerstwa. Oznacza to, że jeśli którakolwiek ze stron sprzeciwiałaby się ustaleniu pieczy współdzielonej – wystarczy oskarżenie jednego z rodziców o stosowanie przemocy (nawet całkowicie nieuzasadnione i nieuprawdopodobnione), aby uniemożliwić sądowi wydanie takiego rozstrzygnięcia. Rodzi to obawy, że instrumentalne oskarżenia o przemoc (których już teraz jest bardzo dużo – vide raport Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości) staną się jeszcze bardziej powszechne.
- Według deklaracji autorów projektu, projekt Konfederacji wydaje się znacznie bardziej pragmatyczny i pozostawia sądowi ocenę wiarygodności takich oskarżeń. Pozwala to mieć nadzieję, że postępowanie takie będzie mniej podatne na agresywne i nieuczciwe taktyki procesowe stron sporu.
- Projekt Ministerstwa Sprawiedliwości wyklucza orzeczenie pieczy współdzielonej, jeśli rodzice mieszkają w dużym oddaleniu od siebie – co może stworzyć bodźce do zjawiska „turystyki rozwodowej”, a być może też do uprowadzania i alienowania dzieci. Zjawisko jest obserwowane już dzisiaj – a nowa legislacja może dostarczyć dodatkowej motywacji tej stronie, która jest bardziej egoistyczna i bezwzględna wobec dzieci.
- Konfederacja deklaruje, że ich projekt będzie temu zjawisku przeciwdziałał, traktując takie nieuczciwe praktyki jako nadużycie władzy rodzicielskiej i będzie szybko i stanowczo karał za ich stosowanie.
Warto przy tym podkreślić, że na obecnym etapie porównanie ma charakter wstępny i opiera się przede wszystkim na publicznych deklaracjach autorów obu projektów. Ostateczna ocena będzie możliwa dopiero po szczegółowej analizie opublikowanych przepisów oraz ich uzasadnienia.
PODSUMOWANIE
Pomimo fundamentalnych różnic pomiędzy projektami – zarówno Ministerstwo Sprawiedliwości jak i Konfederacja deklarują otwartość na zmiany i doskonalenie projektu w dialogu zarówno z organizacjami społecznymi jak i środowiskami profesjonalnymi.
Najbliższe miesiące pokażą, czy politycy są rzeczywiście gotowi do dialogu nad przedstawionymi rozwiązaniami, czy też wygra matematyka nadchodzącej kampanii wyborczej.
Jako Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn jesteśmy gotowi do wsparcia każdego pomysłu, który może poprawić jakość orzekania w sądach rodzinnych i zmniejszyć nierówności oraz zabezpieczyć dzieci przed konfliktem i krzywdą związaną z rozstaniami rodziców.
Mamy nadzieję, że wspólnie uda nam się wypracować kompromisowe rozwiązanie które będzie mogło przejść całą ścieżkę legislacyjną i uzyskać podpis Prezydenta RP.
POST SCRIPTUM
Równolegle z inicjatywami stronnictw politycznych – Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn przygotowuje własny pakiet postulatów do legislacji związanej ze sprawami rodzinnymi. Pakiet ten nie będzie miał charakteru projektów ustaw, ale zbioru mechanizmów i postulatów, co do których wierzymy, że mogą przynieść korzyść wszystkim stronom – zarówno mężczyznom jak i kobietom – a przede wszystkim dzieciom.
W ciągu najbliższych tygodni przedstawimy nasz projekt jako model odniesienia – a poszczególne inicjatywy legislacyjne będziemy mogli oceniać przez pryzmat zgodności z jego postulatami.