Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet 2026, instytut Ipsos we współpracy z King’s College London opublikował kompleksowy raport badający postawy wobec równouprawnienia w 29 krajach świata. Wyniki dostarczają fascynującego, choć momentami niepokojącego obrazu współczesnych społeczeństw. Znajdujemy się w punkcie zwrotnym: choć poparcie dla równouprawnienia kobiet pozostaje wysokie, to…
…globalnie narasta poczucie, że dotychczasowy model walki o równość stał się jednostronny i wymaga rewizji.
Odbicie wahadła
Najważniejszym wnioskiem płynącym z tegorocznego badania jest wyraźne wyhamowanie, a nawet odwrócenie entuzjazmu dla dalszych przemian w obecnym formacie. Średnio 52% respondentów w badanych krajach uważa, że w kwestii przyznawania kobietom równych praw posunięto się już wystarczająco daleko. Jednocześnie 46% badanych ocenia, że od mężczyzn wymaga się obecnie zbyt wiele w procesie wspierania równości, a 44% twierdzi wręcz, że promocja praw kobiet prowadzi do dyskryminacji mężczyzn.
Zjawisko to, określane w socjologii jako „backlash” (negatywna reakcja zwrotna), sugeruje, że model równości oparty wyłącznie na poszerzaniu uprawnień jednej grupy przy jednoczesnym pomijaniu wyzwań drugiej, zaczyna wyczerpywać swoją legitymizację społeczną. Co istotne, 60% badanych wciąż zgadza się, że świat funkcjonowałby lepiej, gdyby więcej kobiet zajmowało odpowiedzialne stanowiska w biznesie i rządzie, co pokazuje, że opór nie dotyczy samej obecności kobiet w sferze publicznej, lecz sposobu wdrażania zmian.
Polska jako lider zmiany nastrojów
Polska na mapie raportu jawi się jako kraj o najbardziej dynamicznie zmieniających się nastrojach. W latach 2019–2026 to właśnie nad Wisłą odnotowano największy wzrost przekonania, że sprawy równouprawnienia zaszły już dostatecznie daleko – skok o aż 18 punktów procentowych (z 28% do 46%).

Zapewne nie jest to przypadek.
Świadomość nierówności dotykających mężczyzn w ostatnich latach zaczęła przebijać się do głównego nurtu i kształtować narracje publiczne.
Dzisiaj każdy polityk i każda polityczka, którzy przyjdą do mediów, mogą spodziewać się pytań związanych z tymi właśnie nierównościami.
Mimo to, polskie społeczeństwo w swoich deklaracjach pozostaje bardzo nowoczesne. Wbrew stereotypom o „zapóźnieniu” cywilizacyjnym, Polska w większości statystyk utrzymuje się w okolicach wyników notowanych w Australii, Irlandii czy Niemczech. Przykładowo, podczas gdy średnia globalna osób uważających, że obowiązki domowe i zarobkowe powinny być dzielone równo, wynosi około 70%, w Polsce wskaźnik ten sięga blisko 80%. Polacy i Polki niemal jednogłośnie akceptują fakt, że kobieta może zarabiać więcej od partnera, a sukcesy zawodowe kobiet są postrzegane jednoznacznie pozytywnie.
Rozdźwięk między płciami i pokoleniami
Analiza danych ujawnia głębokie pęknięcie w postrzeganiu rzeczywistości przez kobiety i mężczyzn. Mężczyźni znacznie częściej (55%) niż kobiety (44%) uważają, że równouprawnienie osiągnęło już swój kres. Różnice widać także w definicji własnej tożsamości: podczas gdy 44% kobiet określa się mianem feministek, wśród mężczyzn odsetek feministów wynosi zaledwie 31%.

Najbardziej zaskakujące dane dotyczą jednak najmłodszej grupy – pokolenia Z. Wbrew oczekiwaniom o postępującej liberalizacji młodych, to właśnie młodzi mężczyźni prezentują dziś najbardziej tradycyjne poglądy. Przykładowo, 57% mężczyzn z pokolenia Z uważa, że promocja równości kobiet dyskryminuje mężczyzn, a niemal jedna trzecia (31%) skłania się ku tradycyjnemu modelowi, w którym mąż ma decydujący głos w domu. Ten trend, trwający od kilku lat, jest znacznie wyraźniejszy u mężczyzn niż u kobiet, co może prowadzić do niespotykanej dotąd polaryzacji światopoglądowej wewnątrz jednego pokolenia.
Perspektywa globalna: Od tradycji do liberalizmu
Raport Ipsos pokazuje ogromne zróżnicowanie kulturowe w podejmowaniu ról płciowych. Kraje takie jak Indonezja, Tajlandia czy Indie pozostają bastionami tradycjonalizmu. W Indonezji aż 79% osób wierzy, że kobiety są naturalnie predysponowane do opieki nad dziećmi. Z kolei w krajach takich jak Holandia, Szwecja czy Francja, modele te są masowo odrzucane.
Ciekawie prezentuje się kwestia wolności wyboru. Globalnie uważa się, że mężczyźni mają większą swobodę w sferze zawodowej (39%), podczas gdy kobiety mają większy wybór w obszarach takich jak sposób ubierania się (34%), randkowanie (22%) czy role domowe (24%). Ten podział wskazuje na to, że obie płcie czują się w pewnych obszarach ograniczone sztywnymi ramami społecznymi.
Wyzwania dla Polski: Poza ramy prawne
W kontekście Polski istnieje istotny problem:
Jesteśmy krajem, gdzie funkcjonują liczne prawne i systemowe obszary dyskryminacji mężczyzn
Choć debata publiczna koncentruje się zazwyczaj na barierach dla kobiet, rzeczywistość prawna w Polsce zawiera szereg rozwiązań dyskryminujących mężczyzn. Wymienia się tu m.in.:
- Zróżnicowany wiek emerytalny,
- Nierówności w obszarze obowiązków obronnych,
- Asymetrię w systemie rent i zasiłków,
- Normy pracy i BHP faworyzujące jedną z płci,
- Traktowanie w zakładach zamkniętych.
Poza sferą prawną, mężczyźni borykają się z gorszymi wskaźnikami w edukacji, zdrowiu publicznym oraz systemie sądownictwa rodzinnego. Rosnąca świadomość tych faktów w polskim społeczeństwie jest prawdopodobnie głównym motorem wspomnianego wzrostu sceptycyzmu wobec jednostronnie definiowanej „równości”.
W stronę nowego równouprawnienia
Wyniki raportu Ipsos 2026 są jasnym sygnałem dla decydentów, organizacji społecznych i liderów opinii. Dotychczasowa strategia, która często utożsamiała równość wyłącznie z prawami kobiet, przestaje wystarczać. Aby utrzymać poparcie dla idei sprawiedliwego społeczeństwa, musimy przejść do modelu faktycznej i pełnej równości, która nie jest selektywna.

Prawdziwy postęp wymaga dziś:
- Wyrównania praw i obowiązków: Równość nie może być menu, z którego wybiera się tylko dogodne elementy. Musi dotyczyć zarówno wieku emerytalnego, jak i odpowiedzialności za bezpieczeństwo kraju.
- Dostrzeżenia wyzwań mężczyzn: Konieczne jest podjęcie realnych działań w obszarze zdrowia psychicznego mężczyzn, ich bezpieczeństwa pracy oraz wsparcia w procesie edukacji.
- Partnerstwa zamiast polaryzacji: Zamiast edukować mężczyzn z pozycji wyższości, należy zaprosić ich do współtworzenia świata, w którym równość jest korzyścią dla obu stron.
Tylko poprzez inkluzywne podejście, które widzi człowieka bez względu na płeć, możemy przekonać sceptyczne pokolenia, że…
…równość nie jest walką o przywileje, lecz fundamentem sprawiedliwego i stabilnego państwa.
Przyszłość równouprawnienia zależy od tego, czy potrafimy odpowiedzieć na uzasadnione obawy mężczyzn z taką samą powagą, z jaką przez dekady odpowiadaliśmy na potrzeby kobiet.
W ilustracjach wykorzystano fragmenty raportu, całość pod linkiem.
