Podczas II Kongresu Mężczyzn, który miał miejsce 26 kwietnia 2025 roku w Warszawie, odbył się panel dyskusyjny „Męska twarz wykluczenia”. Rozmowa skupiła się na skali i przyczynach problemu, kwestii podejmowania tematu męskiego wykluczenia oraz doświadczeniach naszych prelegentów w pracy z osobami doświadczającymi wykluczenia. Prezentujemy 5 najważniejszych wniosków z panelu, uzupełnionych mocnymi wypowiedziami ekspertów.
Spis treści:
1. Prelegenci panelu „Męska twarz wykluczenia”
2. Samotność to pandemia XXI wieku
3. Bezdomność dotyka w dużej mierze mężczyzn
4. Statystyki samobójstw wśród mężczyzn są alarmujące
5. Potrzebne są działania dostosowane do potrzeb mężczyzn
6. Obecność jest równie ważna jak pomoc materialna
7. Podsumowanie panelu „Męska twarz wykluczenia”
Przeczytanie tego artykułu zajmie Ci około 6 minut.

Prelegenci panelu „Męska twarz wykluczenia”
Moderatorem panelu „Męska twarz wykluczenia” był Michał Gulczyński, a w rozmowie wzięli udział:
- Ryszard Jabłoński
współzałożyciel Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego - Mikołaj Rykowski
założyciel Fundacji Wolne Miejsce - prof. Ryszard Szarfenberg
badacz wykluczenia i polityki społecznej - Jan Wasilewicz
koordynator i asystent zarządu w Fundacji Daj Herbatę

1. Samotność to pandemia XXI wieku
Samotność coraz częściej okazuje się jednym z najpoważniejszych, a jednocześnie najmniej widocznych problemów współczesnego społeczeństwa. Gdy myślimy o samotności, najczęściej oczami wyobraźni widzimy starszą panią. Tymczasem problem dotyka również młodych ludzi, często singli lub osób po rozstaniach. Nierzadko samotność dotyka też tych, którzy wydają się być otoczeni rodziną lub znajomymi. Problem samotności szczególnie wyraźnie widać wśród mężczyzn, do których często trudniej dotrzeć i których trudniej skłonić do otwartości.

Większość bezdomnych, więźniów i samobójców to mężczyźni. Nie możemy dłużej tego ignorować.
2. Bezdomność dotyka w dużej mierze mężczyzn
Aktualnie około 30 tysięcy osób w Polsce zmaga się z kryzysem bezdomności. Nasi prelegenci sugerują na podstawie własnych doświadczeń, że ta liczba może być niedoszacowana – m.in. dlatego, bo część bezdomnych unika systemów instytucjonalnych z powodu nieufności lub wstydu. Utrata dachu nad głową najczęściej spowodowana jest konfliktami rodzinnymi. Drugą główną przyczyną bezdomności są uzależnienia, pogłębiające alienację i prowadzące do utraty pracy – to kluczowe w kontekście mężczyzn, częściej sięgających po alkohol w obliczu kryzysu. Trzecim podstawowym czynnikiem są zaburzenia psychiczne, potęgujące izolację społeczną i mogące prowadzić do utraty kontaktu z rzeczywistością.
Wspomniany problem dotyczy głównie mężczyzn, bo stanowią oni aż 80% osób bezdomnych w Polsce. Mimo tej dramatycznej nierównowagi w krajowych programach brakuje specyfiki męskości – należy uwzględnić ją w dokumentach i działaniach, by sprofilować je pod rozwiązywanie kryzysu bezdomności wśród mężczyzn. Problemem jest też stygmatyzacja mężczyzn. Wizerunek bezdomnej kobiety budzi większe współczucie podczas gdy bezdomny mężczyzna częściej jest obiektem szkodliwych generalizacji i postrzegania go jako winnego własnej sytuacji. Marginalizacja negatywnie wpływa na pomoc, którą te osoby mogłyby otrzymywać. Sprawia to też, że nie zwracamy uwagi na ich problemy – odsetek bardzo ciężkich pobić wśród osób w kryzysie bezdomności jest olbrzymi, ale często ignorowany.

Zakładamy, że bezdomny jest winny swojej sytuacji. Ten pogląd się ściera, gdy wysłuchamy historii tych ludzi. Czasami myślę sobie, że te osoby cudem żyją. Nie dałbym rady przetrwać tego, co oni.
3. Statystyki samobójstw wśród mężczyzn są alarmujące
Statystyki Polskiego Instytutu Suicydologicznego pokazują, że ilość zachowań samobójczych w ciągu ostatnich 70 lat wzrosła o 400%. Od 10 lat rośnie także ilość tych zachowań u osób w wieku senioralnym powyżej 65 roku życia. Światełko w tunelu pojawiło się w 2024 roku, bo właśnie wtedy odnotowano niewielki spadek zachowań samobójczych w Polsce. Jest to optymistyczna prognoza, ale jeszcze nie powód do świętowania – w Polsce wciąż odnotowuje się rocznie około 5 tysięcy zgonów, spowodowanych samobójstwem.
Przeważającą większość, bo około 85% tych zgonów stanowią mężczyźni – jesteśmy w czołówce krajów europejskich, cechujących się taką nadumieralnością mężczyzn z powodu samobójstwa. Jednym z głównych powodów odbierania sobie życia są samotność i alienacja, typowe dla stanu presuicydalnego. Innymi przyczynami są są m.in. niski poziom edukacji emocjonalnej oraz trudność w szukaniu pomocy, a także częstsze sięganie po alkohol jako sposób radzenia sobie z napięciem. W tym kontekście ważna jest edukacja, która pokaże jak konstruktywnie radzić sobie z własnymi emocjami i wskaże gdzie należy szukać pomocy w obliczu kryzysu.

Mężczyźni często funkcjonują na zasadzie zero-jedynkowej. Albo jest dobrze, albo jest źle. Wybierają też bardziej zdecydowane metody odbierania sobie życia.
4. Potrzebne są działania dostosowane do potrzeb mężczyzn
Doświadczenia osób pracujących z ludźmi wykluczonymi pokazują, że w przypadku mężczyzn potrzebne są szczególnie dopasowane formy wsparcia. Trudniej do nich dotrzeć, rzadziej spontanicznie proszę o pomoc i częściej ukrywają oni swoje problemy, nie chcąc być dla bliskich ciężarem. Dlatego zaproszenie na spotkanie w roli pasywnego słuchacza lub bierne oferowanie pomocy często okazują się nieskuteczne. Konieczne jest tworzenie miejsc, które są widoczne, bezpieczne i dostępne, a jednocześnie przełamują izolację poprzez wspólną pracę, posiłek, rozmowę i obecność. Przykład Ministerstwa ds. Samotności pokazuje, że gdy obok przestrzeni integracyjnej zapewni się profesjonalne wsparcie psychologiczne, mężczyźni rzeczywiście z niego korzystają.
Kluczem jest jednak nie tylko pomoc, ale również aktywizacja. Mężczyźni lepiej reagują na propozycję współodpowiedzialności i działania niż na rolę biernych beneficjentów. Zamiast „usiądź i posłuchaj”, skuteczniejsze okazuje się pytanie: „co potrafisz, w czym możesz pomóc, za co możesz być odpowiedzialny?”. Powierzenie im konkretnych zadań i funkcji czy możliwości wspierania innych buduje poczucie sprawczości i sensu, które przeciwdziała wycofaniu i depresji. Działania oparte na zaufaniu, dostrzeganiu potencjału i dawaniu sprawczości pozwalają mężczyznom wracać do wspólnoty i stopniowo przełamywać samotność. To pokazuje, że skuteczna pomoc musi być szyta na miarę i uwzględniać specyfikę męskich potrzeb oraz sposobów przeżywania kryzysu.

Do mężczyzny jest ciężej podejść. Nie obraźcie się, ale jesteśmy trochę jak konie – trzeba się do nas umiejętnie zbliżyć.
5. Obecność jest równie ważna jak pomoc materialna
W obliczu kryzysów i wykluczenia równie istotna jak profesjonalna pomoc systemowa okazuje się zwykła, ludzka obecność. Rozmowa, uważność i gotowość do wysłuchania drugiej osoby często stają się pierwszym wsparciem. Osoba w kryzysie nie zawsze potrzebuje natychmiast specjalistycznej interwencji – czasem kluczowe jest to, że ktoś poświęci jej czas, zapyta o samopoczucie i nie przestraszy się trudnych tematów. Taka obecność pomaga rozładować napięcie, daje poczucie bycia zauważonym i może sprawić, że najtrudniejszy moment minie, a perspektywa choć trochę się zmieni.
Podobnie jest w pracy z dziećmi i młodzieżą – same procedury i doraźna pomoc materialna nie wystarczą, jeśli brakuje relacji i edukacji emocjonalnej. Młodzi ludzie, przebodźcowani i pozostawienia sami z hejtem lub silnymi emocjami, często nie wiedzą jak konstruktywnie radzić sobie z napięciem. Dlatego tak ważne jest, by dorośli byli blisko, potrafili rozmawiać i reagować na pierwsze sygnały kryzysu. Prelegenci panelu „Męska twarz wykluczenia” są zgodni, że w wielu przypadkach sama obecność drugiego człowieka, jego czas, uwaga i autentyczne zainteresowanie, stają się realnym czynnikiem, chroniącym życie.
Mierzysz się z trudnościami? W tym miejscu, znajdziesz ogólnopolską listę miejsc w których możesz otrzymać bezpłatną pomoc dla osób w kryzysie psychiczny

Podsumowanie panelu „Męska twarz wykluczenia”
Panel „Męska twarz wykluczenia” pokazał różne oblicza wykluczenia polskich mężczyzn – od samotności, przez bezdomność, po samobójstwa. Wszystkie te zjawiska łączy niewystarczająca sieć wsparcia. Według ekspertów państwo powinno wprowadzić systemowe rozwiązania dla osób wykluczonych, bo aktualnie spycha tę część społeczeństwa do organizacji pozarządowych. Równocześnie należy edukować o samotności, bezdomności i samobójstwach, by łamać krzywdzące stereotypy i uczyć ludzi jak reagować, gdy spotkają się z osobami doświadczającymi kryzysów. Przy tworzeniu inicjatyw warto uwzględniać specyfikę płci, co pozwoli lepiej zrozumieć problem oraz znaleźć lepiej sprofilowane rozwiązania.
Chcesz przeczytać o czym jeszcze mówiliśmy na II Kongresie Mężczyzn? Kliknij tutaj.